cudzoziemcy

Więcej zatrudnianych cudzoziemców w Polskich firmach

Cudzoziemcy ruszyli do polskich firm
Specjaliści z zagranicy obejmują intratne posady. Głównie w branży IT
Do firm w Polsce pukają informatycy z Indii, elektronicy z Korei, ale też chińscy inżynierowie budownictwa i drogowcy z Tadżykistanu.
W pierwszym półroczu zezwolenie na długoterminową pracę w Polsce dostało prawie 16 tys. cudzoziemców. Niemal połowę z nich stanowili specjaliści: prezesi i członkowie zarządów firm, wykwalifikowani fachowcy z różnych dziedzin oraz kadra techniczna spółek IT.
Jeszcze dziesięć lat temu przyjeżdżali do nas głównie eksperci przysłani przez centrale zagraniczne korporacji i robotnicy zza wschodniej granicy. - Teraz, gdy staliśmy się regionalnym zagłębiem usług biznesowych, jesteśmy atrakcyjni także dla specjalistów w tych dziedzinach, szczególnie dla osób ze znajomością unikatowych w Polsce języków: szwedzkiego czy. Firmy szukają ich za granicą, jeśli nie mogą znaleźć kandydatów w kraju.
- Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym rynkiem pracy, oferuje duże możliwości rozwoju
W rekrutowaniu cudzoziemców na stanowiska menedżerów przodują firmy z zagranicznym kapitałem, przyzwyczajone do czerpania bez ograniczeń z międzynarodowego rynku pracy.
Po fachowców z zewnątrz coraz częściej sięgają jednak także polscy przedsiębiorcy, zwłaszcza gdy na miejscu nie ma chętnych i brakuje czasu na terminowe wykonanie kontraktu.
Znamienne jest również to, że polskie spółki stać już na sprowadzenie z zagranicy nietanich przecież specjalistów.
- Angażując informatyka z Indii, korporacje zyskują nie tylko fachowca od elektroniki, ale też pracownika, który nie ma problemów z komunikowaniem się z technologicznym otoczeniem po angielsku.
Teoretycznie cudzoziemcy powinni być zatrudniani po tzw. teście rynku pracy, czyli zbadaniu przez urzędników czy w kolejce do konkretnej posady nie stoją już Polacy. Firmy często jednak tak formułują wymagania że rodak nie ma szans ich spełnić.

Źródło - Rzeczpospolita

Subskrybuje zawartość