abolicja dla cudzoziemców.

Abolicja

Mazowieccy urzędnicy nie spodziewają się, że po abolicji dla nielegalnych obcokrajowców Wietnamczycy, Białorusini czy Czeczeni zaczną od stycznia szturmować urząd. Wielu woli pozostać w szarej strefie

Zgodnie z podpisaną przez prezydenta RP ustawą abolicyjną od stycznia do czerwca 2012 r. cudzoziemcy będą mogli składać wnioski o zalegalizowanie pobytu na dwa lata. Ci przebywający w Polsce nielegalnie od 2007 r. oraz ci, którzy w ubiegłym roku otrzymali odmowę.

Nikt jednak nie spodziewa się, że przebywający w stolicy i na Mazowszu nielegalni obcokrajowcy nagle od stycznia zaczną szturmować urzędy.
Mankamentem jest to, że abolicja będzie obowiązywała tylko dwa lata. Po tym okresie cudzoziemcy znów będą musieli od nowa składać te wnioski do wojewody, potem odwołania od odmowy, interwencje do komisarza ONZ itd. Tak się dzieje teraz i wielu macha ręką na tę procedurę.
Abolicja to krok w dobrym kierunku choćby z tego powodu, że cudzoziemcy będą mogli legalnie pracować, a państwo skorzysta na ich

Podczas ostatniej abolicji - ogłoszonej w 2007 r. - skorzystały z niej tylko 1364 osoby w całym kraju. Wówczas 80 proc. osób było z Mazowsza. - Teraz szacujemy, że pobyt zalegalizuje ok. 4.5 tys.
Jednak obcokrajowcy, tak jak cztery lata temu, niezbyt ufają polskiej polityce.

Zawsze w takiej sytuacji jest obawa, że przy okazji ogłaszania abolicji państwo chce po prostu zidentyfikować "nielegalnych" i potem deportować ich. Dlatego cztery lata temu stosunkowo niewiele osób zdecydowało się na legalizację.
Przeszkodą będzie też konieczność czteroletniego pobytu w Polsce. Wielu emigrantów takiego stażu nie ma.

Nie ma danych, ilu nielegalnych obcokrajowców mieszka w stolicy czy na Mazowszu.
W całej Polsce jest ich od 50 tys. do pół miliona.
Według szacunków, w stolicy i na Mazowszu w szarej strefie właśnie Wietnamczyków jest najwięcej. I - zdaniem organizacji zajmujących się nielegalnymi emigrantami - to oni radzą sobie najlepiej z pracą i warunkami życia.
Są doskonałe zorganizowani i nie potrzebują legalizacji. Wśród pozostałych nielegalnych są też Ormianie, Białorusini, Ukraińcy i Czeczeni. Oni z kolei najczęściej w ostatnich latach otrzymywali od wojewody mazowieckiego kartę stałego pobytu.
Na Mazowszu w ciągu 2,5 roku zalegalizowało swój pobyt blisko 341ys. cudzoziemców. W Polsce tych nielegalnych Jest nawet pół miliona
Stołeczni urzędnicy zastanawiają się nad promocją legalizacji pobytu. - Warto zwrócić uwagę, że obcokrajowcy będą mogli legalnie pracować, korzystać z ulgowych biletów komunikacji miejskiej.
Obcokrajowiec będzie miał też prawo do nauki języka polskiego, pomocy dydaktycznych dla dzieci oraz w miarę możliwości pokrycia kosztów zajęć pozalekcyjnych. Dziś taka pomoc przysługuje tylko tym z ośrodków dla uchodźców. "Legalni" będą mogli też wpisać się w kolejkę po mieszkanie komunalne. Nie należy jednak liczyć na szybkie otrzymanie lokalu. Dziś Warszawa udostępnia cudzoziemcom tylko pięć mieszkań.

Źródło - Rzeczpospolita

Subskrybuje zawartość